7 pierwszy prac Ani

7 pierwszy prac Ani

myfirst7jobs

Poznaj 7 pierwszy prac Ani. W Internecie od jakiegoś czasu krąży hasztag my first 7 jobs (#myfirst7jobs). Dowiedz się, co Ania robi(ła) zawodowo!

Wstęp do 7 pierwszy prac Ani

Ania dorabianie zaczęła od bloga (nie, nie tego :)) i / lub wypełniania płatnych ankiet przez Internet. Na tamtym blogu dorabiała na Google Adsense, AdTaily (niedawno dopiero wypłaciła zarobione pieniądze z AdTaily :P), w programie partnerskim jednego z banków i sieci afiliacyjnej, której nazwy teraz nie pamięta. Poza takim dorabianiem w sieci, była konsultantką Oriflame. Dorabiała też chodząc na wszelkiego rodzaju kursy, dzięki dodatkowi aktywizacyjnemu. Następnie dzięki jednemu ze szkoleń, dokładnie dzięki szkoleniu dziennikarsko-promocyjnemu dostała się na płatną praktykę do portalu dla kobiet. Tam pisała teksty o tematyce kobiecej, o kosmetyce i modzie. Pisała też porady w jednym z serwisów internetowych.

Pierwsza praca – ulotkarz

Pierwszą pracą Ani po skończeniu kilkumiesięcznych praktyk dziennikarskich było bycie ulotkarzem. Najpierw roznosiła zaproszenia na tzw. pokazy czy / i zabiegi medyczne do mieszkań jednorodzinnych oraz bloków mieszkalnych. Potem rozdawała je też np. przed kościołem. To rozwinęło Anię trochę w kontaktach z ludźmi i z… broniącymi posesji psami :P Zarobki uzależnione były od ilości rozniesionych oraz rozdanych zaproszeń.

Druga praca – Lidl

Przed świętami w grudniu i na początku stycznia w sklepie Lidl zatrudniali pomocników pakujących zakupy klientów, dbających o ekspozycję towaru oraz wykonujących drobne prace magazynowe. Ania była takim pracownikiem. Nauczyła się obsługi wózka w magazynie. Dowiedziała się, że większość ludzi nie potrzebuje i / lub nie chce pomocy przy pakowaniu zakupów, tego, że dbanie o ekspozycje nie ma końca oraz czemu pracownicy tego sklepu nie pytają o drobne… Lidl ma w porządku stawki za godzinę pracy (nie wiemy czy teraz też). W okresie przed świętami i Nowego Roku jeszcze trochę lepsze.

Trzecia praca – Super-Pharm

Ania pracowała w Super-Pharm jako pracownik magazynu. Wraz z inną dziewczyną układały kosmetyki, chemię gospodarczą w magazynie oraz w sklepie (to drugie tylko, jak brakowało tam danych produktów). Pracę umilały wspólne rozmowy, poznawanie asortymentu drogerii i kontakt z nowymi kosmetykami.

7 pierwszy prac

Czwarta praca – Otto

W Otto Ania pracowała jako pracownik pomocniczo-biurowy. Zajmowała się archiwizacją dokumentów. Pomagał jej w tym współpracownik. Podpisywała segregatory i podawała mu te segregatory, a on je umieszczał na półkach lub sama je kładła na półki. Lubiła spokojną atmosferę tej pracy i po prostu to robić. Kiedyś odnajdywała się w takiej pracy, teraz nie wie czy tak by było…

Piąta praca – Orsay

W firmie Orsay Ania pracowała jako pracownik produkcji. Rozpakowywała kartony pełne ubrań i dodatków, zmieniała im metkę, na której była cena i znów je pakowała w te same kartony. Paczki z ubraniami wyżyły do ok. 12 kilogramów, więc długo w tej pracy nie wytrzymała. Pracę tam umilało towarzystwo współpracownic – rozmowy z nimi, jakoś milej się dzięki tym rozmowom pracowało. Dzięki tej pracy Ania dowiedziała się, że praca fizyczna raczej nie jest dla niej.

Szósta praca – Mydlarnia u Franciszka

Ania zapraszała przechodniów do robienia zakupów w Mydlarni u Franciszka. Miała ubrany specjalny fartuszek. Miała mówione do jakich ludzi podchodzić, np. w jakim przedziale wiekowym, do których nie. Pracowała tam tylko albo aż… jedną godzinę, bo nie udało jej się namówić chyba żadnego przechodnia do zakupów w tym sklepie. Ta praca uświadomiła Ani, że na obecnym etapie życia nie nadawała się do takiej pracy.

Siódma praca – Headway

Ania pracuje już w firmie Headway kilka lat. Więcej o tym co robi i na jakim stanowisku / jakich stanowiskach pracuje przeczytasz na www.goldenline.pl/anna-kryjom (trzeba mieć założony darmowe konto na tej stronie) lub www.linkedin.com/in/annakryjom.

Oprócz wykonywania tych siedmiu prac, Ania dorabiała jeszcze na inwentaryzacjach. Wymienione prace oraz formy dorabiania nie są jedynymi, które Ania wykonywała / wykonuje.

W kolejnym poście napiszemy o tym, jak blog oraz znajomości blogowe rozwija naszą przedsiębiorczość.

Fotoobrazy Saal-Digital

Fotoobrazy Saal-Digital

Fotoobrazy Saal-Digital to temat tego postu. Przetestowaliśmy je - przeczytajcie i posłuchajcie, co o nich myślimy!

Fotoobrazy Saal-Digital - wstęp

Otrzymaliśmy kod na kwotę 250 zł do wykorzystania na stronie Saal-Digital. Fotoobraz to to co mieliśmy wybrać. Najpierw myśleliśmy o jednym, potem o dwóch, a zamówiliśmy trzy fotoobrazy Saal-Digital. Do testu fotobrazów Saa-Digital zgłosiliśmy się, bo zainteresował nas ten produkt i chcieliśmy takie produkty mieć. Kochamy piękne udekorowane wnętrza, a fotoobrazy wg. nas piękniej zdobią ściany...

Saal-Digital

Saal-Digital to firma, która daje możliwość drukowania fotoobrazów, foto-książek, kalendarzy, plakatów czy zwyczajnie - zdjęć.

Pierwsze wrażenia

Fotoobrazy przyszły do nas wcześniej niż miały przyjść - to nas mile zaskoczyło. Były bardzo dobrze - bezpiecznie i dokładnie zapakowane. Dzięki temu doszły w nienaruszonym stanie :) Zachwyciły nas od pierwszego spojrzenia.

Obraz na PCV

Wybraliśmy fotobrazy na PCV ze względu na to, że są one cienkie (tylko 3 milimetry) i matowe. Na tej matowości na zależało oraz na cienkości. Na cienkości nam zależało, bo mieliśmy już wcześniej obmyślone, do jakich ramek wsadzimy te fotoobrazy. Co do matowości, to po prostu ją lubimy, a poza tym i tak w ramkach, do których chcieliśmy wstawić te fotoobrazy sa plastikowe szkiełka, które pewnie będą dawać połysk. Wg. nas nie trzeba tego podbijać. Fotobrazy Saal-Digital mają różne inne podłoża - np. dibond czy płótno.

Jakość wydruku

Jakość wydruku jest dla nas bez zastrzeżeń. Zdjęcia nie były jakiejś fajnej ilości megapikselów, ale ku naszemu zdziwieniu wyglądają dobrze :) Myśleliśmy, że zdjęcia wykonane np. telefonem - nie będą miały dobrej jakości po wydrukowaniu... Na szczęście myliliśmy się!

Rozmiary

Wybraliśmy dwa fotoobrazy o wymiarach chyba 30x20 cm i jeden o wymiarach 20x15 cm. Rozmiar 30x20 cm był robiony na nasze specjalne zamówienie. Możliwy jest wybór między gotowymi wymiarami a wymiarami na specjalne zamówienie. Bardzo nam się to podoba, że mogliśmy otrzymać fotoobrazy w takich rozmiarach jak dokładnie chcieliśmy :) Wymiary można zamówić co do centymetra!

Możliwości montażu

Producent w swojej standardowej ofercie posiada 3 sposoby montażu: aluminiowe, standardowe i na śruby. My nasze fotoobrazy od Saal-Digital włożyliśmy w ramki, więc nie możemy się wypowiedzieć co do jakości tych mocowań czy łatwości zawieszenia fotoobrazów na ścianie przy pomocy tych mocowań.

Wysyłka

Tak jak już wyżej pisaliśmy fotobrazy Saal-Digital dotarły do nas wcześniej niż mieliśmy wstępnie napisane w bezpłatnej aplikacji, dzięki której wygenerowaliśmy i zamówiliśmy obrazy. Tak jak pisaliśmy też o bardzo dobrym zapakowaniu - bezpiecznym i dokładnym, tak możemy to powtórzyć. Obrazy były w dużej kopercie. W środku każdego opakowania fotobrazu znajdowała się specjalna płyta. Ona podnosiła sztywność paczki - chroniła w ten sposób produkt. Na powierzchni zdjęcia była naklejona folia zabezpieczająca i pod folią było widać mały wydruk zdjęcia. Dzieki temu wydrukowi widać było, w której paczce jest szukane przez nas zdjęcie :) Czas realizacji to tylko 5 dni roboczych. Po kilku dniach otrzymuje się mailem informację o ukończeniu zlecenia i link ślędzący do przesyłki. Kurier ma również do nas numer telefonu, więc zanim do nas przyjedzie może do nas zadzwonić.

Cena produktów i wysyłki

Cena produktów jest uzależniona od podłoża, na którym zostaną wydrukowane zdjęcia oraz od rozmiaru zdjęcia. Im większe zdjęcie tym droższe. Cena zależy także od tego czy wybieramy system montowania, czy nie a jeśli tak, to jaki. Cena wysyłki kurierem, jaka nam się ukazała, to 30 zł. Za kwotę 256 zł kupiliśmy 3 fotoobrazy (dwa tej samej wielkości, jeden innej) i zapłaciliśmy za wysyłkę tych produktów.

Podsumowanie

Jesteśmy bardzo zadowoleni z fotobrazów Saal-Digital. Jakość wydruku i czas realizacji są na najwyższym poziomie. Cena wydaje się być w porządku. Z czystym sercem oraz sumieniem możemy polecić wydruk fotoobrazów poprzez firmę Saal-Digital.

Wyprzedaże letnie 2017 - co na nich kupiliśmy?

Wyprzedaże letnie 2017 - co na nich kupiliśmy?

wyprzedaże letnie 2017

Jesteście ciekawi, co kupiliśmy na wyprzedażach letnich 2017? Sprawdźcie!

Letnie wyprzedaże 2017

Podczas letnich wyprzedaży 2017 kupiliśmy zarówno ubrania, dodatki, jak i biużuterię czy rzeczy do domu. Zobaczcie nasze krótkiw filmy, o tych produktach na naszym kanale. Zapraszamy do oglądania!

Haul odzieżowy - House, Cropp, Carrefour, Textil Market

Zakupy (szkło, biżuteria itd.) z Nanu Nana, KiK, H&M etc.

Zakupy odzieżowe ze sklepów Cropp i House

Zapraszamy do obejrzenia naszych nowych krótkich filmów, które dodaliśmy dziś na kanał na YouTube.

Copyright © 2016 Dorabiaj przez Internet, Blogger